Jak radzić sobie z niekompetentym szefem?
Niekompetentny, irytujący przełożony to chyba najgorsze, co może spotkać człowieka w pracy. Być podwładnym głupka to nic przyjemnego - każdego dnia trzeba przymykać oko i wykonywać polecenia, na które w normalnie odpowiedzielibyśmy szyderczym śmiechem.
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że głupi szefowie zdarzają się bardzo często. Nie we wszystkich firmach istnieje przecież jasna i czytelna hierarchia, w której najlepsi pracownicy awansują i zajmują kierownicze stanowiska.
Jak radzić sobie z głupim szefem? Najprostsza rada - zmienić pracę. Gdyby to było takie proste... Niestety, na taki luksus niewielu może sobie pozwolić.
Co innego nam zostaje? Z pewnością nie działają próby udowodnienia szefowi głupoty i niekompetencji. Jak mawia poeta: "debil nie wie, że jest debil". Po prostu, ignorantowi nie sposób wytłumaczyć, na czym polega ignorancja. Nie będzie widział różnicy i już.
Można starać się wykazać głupotę i niekompetencję szefa przed jego przełożonymi. Ale to taktyka bardzo ryzykowna - nigdy nie wiadomo, jak zostanie to odebrane. Może się okazać, że w ten sposób tylko sobie zaszkodzimy.
Najlepszym sposobem wydaje się być ignorowanie głupoty szefa i wykonywanie poleceń ze świadomością, że nasza praca w znacznym stopniu nie ma sensu. Tylko jak długo tak można? Czy sami od tego nie zgłupiejemy?
Najgorsze jest to, że nawet jeśli awansujemy, nad naszym szefem jest kolejny... i tak aż do szefa wszystkich szefów...
|