Jak pracować, żeby nie zwariować - subiektywne spojrzenie na rynek pracy

Jednym z objawów zbliżającego się załamania nerwowego jest przekonanie, że wykonujemy niezwykle ważną pracę.
- Bertrand Russell

STRONA STARTOWA
WSZYSTKIE WPISY
PO CO TEN BLOG?
KONTAKT Z AUTOREM

Lojalka - czy jest się czego bać?

Polski rynek pracy w wielu branżach i na wielu stanowiskach jest dość dynamiczny. Szczególnie młodzi ludzie często zmieniają pracę. Raczej minęły już czasy, w których w jednej firmie (a nawet na jednym stanowisku!) pracowało się długie lata.

Migracja pracowników w oczywisty sposób jest ryzykiem i dodatkowym kosztem dla pracodawców. Fajnie jest wyciagnąć dobrego pracownika od konkurencji, ale kiedy to od nas odchodzi solidny, wykwalifikowany człowiek - jest niemiło.

Zbyt duża rotacja, szczególnie wśród ludzi dobrze wykształconych i wdrożonych w pracę na danym stanowisku, oznacza po prostu duże koszty. Trzeba znaleźć kogoś nowego (koszty rekrutacji), wyszkolić go (jeszcze więcej kosztów), a do tego czasu jakoś zapewnić funkcjonowanie firmy/działu.

Lojalka sposobem na zatrzymanie pracownika?

Jak pracodawcy bronią się przed tym wszystkim m.in. przy pomocy tzw. lojalek. Czyli inaczej mówiąc różnego rodzaju umów ograniczających możliwość odejścia pracownika do konkurencji.

Czasem są to zakazy wprost (np. ze względu na tajemnice firmy), które obowiązują przez określony czas. Czasem lojalki nakazują pokryć odchodzącemu pracownikowi koszty szkoleń, studiów podyplomowych itd.

Czy to dobry pomysł na zachowanie pracownika w firmie? Czasem tak, czasem nie. To oczywiste, że np. pracodawcy nie chcąfinansować podnoszenia kwalifikacji, z których potem nie skorzystają. Z drugie strony, czy nie lepiej byłoby po prostu zapewnić takie warunki pracy (atmosfera, pieniądze, możliwości rozwoju itd.), żeby pracownik najzwyczajniej w świecie nie chciał odejść?

Czy warto bać się lojalek?

Ludzie często zastanawiają się, czy w ogóle warto bać się lojalek i czy mają one moc prawną. To oczywiście zależy, jak skontruowane są umowy, w jakich okolicznościach były zawarte i czego dotyczą. W każdym przypadku, jeśli mamy jakiekolwiek wątpliwości, powinniśmy po prostu skonsultować się z prawnikiem.


autor: GS (24-09-2010)
komentarze tymczasowo wyłączone
wróć do: strony głównej | listy wszystkich wpisów






© GS | polityka prywatności | kontakt