Jak pracować, żeby nie zwariować - subiektywne spojrzenie na rynek pracy

Jednym z objawów zbliżającego się załamania nerwowego jest przekonanie, że wykonujemy niezwykle ważną pracę.
- Bertrand Russell

STRONA STARTOWA
WSZYSTKIE WPISY
PO CO TEN BLOG?
KONTAKT Z AUTOREM

Muzyka w pracy

Muzyka podobno łagodzi obyczaje.

Tak naprawdę słuchanie muzyki to czynność, która może na człowieka działać w sposób naprawdę rózny sposób. W zależności od gustu danej osoby i doboru repertuaru, dzięki muzyce możemy się relaksować, mobilizować, skupiać itd.

Wszystko wygląda pięknie, pod warunkiem, że pracujemy sami lub mamy do dyspozycji słuchawki.

Prawdziwa wojna zaczyna się, kiedy w miejscu pracy kilka czy kilkanaście osób musi słuchać tego samego.

Gusta muzyczne są bardzo zróżnicowane i nie ma cudów - rzadko kiedy każdemu będzie podobało się to, co leci w danym momencie z głośników.

Z własnego doświadczenia wiem, że bitwy pt. "Eska vs. Trójka" czy "disco vs. rock progresywny" nigdy, ale to nigdy nie kończą się dobrze. Zawsze ktoś będzie niezadowolony, a jakiekolwiek kompromisy stwarzają tylko pole do kolejnych walk w przyszłości.

Jak temu zaradzić? Albo wywalamy muzykę całkowicie, albo każdy przynosi słuchawki i jest sam sobie DJ-em.

W przeciwnym wypadku można spodziewać się takich scen.


autor: GS (19-05-2010)
komentarze tymczasowo wyłączone
wróć do: strony głównej | listy wszystkich wpisów






© GS | polityka prywatności | kontakt